Wybór miejsca parkingowego - Blog Marka - Project Complete



Wybór miejsca parkingowego

Różności 24/06/2007 · Link

"Kiedy pierwszy raz byłem w Szwecji jeden z kolegów podwoził mnie z hotelu do pracy każdego ranka. Był wrzesień, nieco chłodny i padał pierwszy śnieg. Przyjeżdżaliśmy wcześnie do firmy, ale parkowaliśmy daleko od wejścia (2000 pracowników dojeżdżało samochodami do pracy). Pierwszego dnia przemilczałem ten fakt, drugiego i trzeciego też. Ale pewnego ranka zapytałem:
- Czy masz przydzielone miejsce parkingowe? Zauważyłem, że parkujesz daleko od wejścia nawet wtedy, gdy nie ma innych samochodów na parkingu.
Na co on odpowiedział:
- Ponieważ przyjechaliśmy wcześniej, więc mamy chwilę na to, by się przespacerować, a ci, którzy przyjadą później, będą mieli mniej czasu, więc będą potrzebowali miejsca bliżej wejścia.
Wyobraźcie sobie moją minę."
Cytuję to za sympatycznym wpisem z artykułu Slow Down Culture (autorstwa nieznanego), którego przeczytanie w całości serdecznie Wam rekomenduję. Opisana scena obrazuje skandynawskie podejście do pracy (i życia), z którym miałem też szansę zetknąć się osobiście: myślenie nie tylko o sobie, duża doza zaufania do innych ludzi, spokój, cierpliwe planowanie, unikanie pośpiechu, staranność w działaniu. Dla nas sprawia to wrażenie działania flegmatycznego, ospałego, mało wydajnego, ale takie podejście pozwala na dużo lepsze "skupienie energii" i wykorzystanie kreatywnych rozwiązań, co w dzisiejszej gospodarce (również informatyce!) jest ważniejsze niż "szybkie bieganie z taczkami". Pewnie dzięki temu te kraje są w czołówce świata jeśli chodzi zarówno o komfort życia jak i produktywność.

Co prowokuje do ciekawych pytań, na przykład:

  1. Jak ilość czasu spędzanego w pracy wpływa na Twoją efektywność? kreatywność? Czy masz w niej czas na "zwolnienie"?
  2. Czy w pracy jesteś produktywny, czy tylko zajęty?
  3. Przez jaki procent czasu wykonujesz prace, które w niewielkim stopniu przybliżają Cię do wytyczonych celów?
  4. Gdzie są i z czego wynikają ograniczenia w efektywności optymalizacji opierającej się tylko na konkurencji? Jaka filozofia - współpracy czy konkurencji - jest dominująca w Twojej firmie?
  5. Czy to co robisz na co dzień (w pracy i poza nią) jest życiem, czy budowaniem planów na życie? Na kiedy odkładasz prawdziwe życie?
Jak Wy to widzicie?

Zobacz inne wpisy


Parkowanie dalej od wejścia ma również inne zalety (chociażby uniknięcie stresu związanego z walką o miejsce czy odrobina ruchu, która chyba każdemu z nas w dzisiejszych czasach jest potrzebna).

Jeśli natomiast chodzi o pozostałe poruszone przez Ciebie problemy (postawione pytania), to nie jesteś pierwszym, który się nad tym zastanawia. Prawdy są następujące:
1. Im dłużej w pracy, tym mniej pracy ;-)
2. Na 8 godzin dnia roboczego większość z nas pracy poświęca około 5 godzin (tak twierdzimy my sami, w rzeczywistości jest to pewnie jeszcze mniej) Wynika to między innymi z tego, że większość z nas nie potrafi dobrze organizować czasu, nie zna (a przynajmniej tak się zachowuje) swojego organizmu. Na przykład kto stosuje w pracy mikroprzerwy? Kto wykorzystuje na pracę najlepszą porę dnia? Kto wie, kiedy jest jego najefektywniejsza pora dnia? (Co innego, że tryb pracy 8-16, który nadal jest najpopularniejszy, daje nam niewielkie szanse na osiągnięcie efektywności).
3. Żyjemy z dnia na dzień. Nawet, jeśli mamy plany, to nie potrafimy podporządkować im codziennych działań. Wynika to chyba głównie z tego, że planujemy, ale nie śledzimy postępów.
30/06/2007,   Doodge


Odpowiadając na pytania:
1. Od początku postawiłam na pracę, ale tylko taką, która pozwala mi realizować siebie, wykorzystywać posiadane "talenty". Kryterium: możliwość rozwoju to podstawowy parametr przy wyborze jakiegokolwiek zajęcia.
Trudno oceniać samą siebie, ale myślę, że może nie tyle ilość czasu spędzoną w pracy ile spójność z tym, co mnie interesuje i rozwija pozwala mi być efektywną czy kreatywną w życiu. To co robię i jak robię ma bezpośrednie przelożenie na inne sfery mojego życia. Im lepiej pracuję (w tym nad sobą), tym lepiej mi się żyje :-)
2. Staram się być raczej produktywna niż zajęta :-).
3. 60%
4. Konkurencję rozumiemy jako twórczą współpracę. Dla każdego jest miejsce na rynku i każdy jest doskonały w tym,co robi. Sztuką jest odkryć te potencjały, nadać im kierunek rozwoju, uspójnić w istocie wspólnego celu i twórczo razem współpracować.
5. To trudne pytanie:-). Myślę, że pół na pół to znaczy w połowie buduję swoją przyszłość, bo coś musi mnie napędzać....a druga połowa to bycie tu i teraz i cieszenie się z tego, co wypracowuję. Choć przyznam, że często jeszcze zdarza mi się wyrywać się do przodu :-). Właśnie ostatnio odkryłam, co mnie tak gna - jest to nadmierna ambicja.
Pozdrawiam serdecznie
10/07/2007,   Wioletta


Nie będę odpowiadać na pytania, ale wykorzystam to miejsce do zadania pytania zawodowego. Przeczytałam Twój artykuł "Jak zawalić projekt informatyczny.Analiza wymagań" i doszłam do wniosku, że jestem na najlepszej drodze, żeby to zrobić. Projekt, który zarząd zdefiniował jako "wdrożenie zintegrowanego systemu" jest tak naprawdę 1. Wymianą systemu obsługującego wytwarzanie usług, 2. Wymianą systemu finansowo-księgowegi i systemów towarzyszących (kadry, płace, magazyny) 3. Integracją obydwu systemów. Poszukuję informacji w jaki sposób określić wymagania użytkowników. Czy warto inwestować czas w analizę "od zera", czyli tak jakby projekt był wdrożeniem nowego systemu, a nie wymianą na nowy system? Jeżeli tak, to czy powinna to być analiza wymagań oparta na analizie procesowej? Czy też opisać wymagania systemów na bazie istniejących rozwiązań, a procesowo podejść jedynie do zagadnienień wymiany pomiędzy systemami, czyli faktycznie niezbadanych i nieopisanych w organizacji? Czy mogę prosić o radę lub podanie miejsca, gdzie uzykać wskazówki w tym zakresie?
11/07/2007,   Dorota


Świetny jest koniec tego tekstu:
"Congratulations for reading till the end of this message. There are many who will have stopped in the middle so as not to waste time in this globalized world"
:-)
30/10/2007,   Tebe


Pracowalem w norweskiej firmie w Oslo i musze powiedziec, ze tak malo produktywna firma nie miala by szans na poslim rynku. Za tyle pieniedzy ile tam marnuje sie kazdego miesiaca na zupelnie bezuzyteczne rzeczy mozna by zbudowac i utzrymac 10 sporych serwisów internetowych.
04/01/2008,   Marcin


Dodaj komentarz


Twoje imię:
Wymagane
Twój adres email:
Nie będzie wyświetlany; ochrona prywatności)
Strona internetowa:
Opcjonalnie
Wpisz odczytany tekst:
Aby utrudnić automatyczne wpisywanie spamu, proszę Cię o przepisanie słowa wyświetlanego na obrazku.
verification image