UI nie jest obszarem inwencji - Blog Marka - Project Complete



UI nie jest obszarem inwencji

Jakość 05/06/2006 · Link

Odbyłem ostatnio interesującą rozmowę na temat kryteriów oceny interfejsu użytkownika w programach komputerowych. Tematem, który mocno przykuł naszą uwagę, było to, czy istnieją standardy, normy, czy też powszechnie przyjęte konwencje dotyczące UI?

Zacznijmy od tego, po co w ogóle szukać standardu? Czy nie lepiej wymyślić po prostu czegoś lepszego? Moim zdaniem nie. Wszelka innowacja w dziedzienie UI ma jedną zasadniczą wadę: każda pomysłowa nowość stanowi potencjalną przeszkodę dla przyszłego użytkownika. Użytkownicy są do pewnych rozwiązań przyzwyczajeni, widzieli je setki razy i spodziewają się pewnych zachowań, nawet jeśli są nieoptymalne. Wypromowanie nowego mechanizmu w UI (np. sposobu wyboru wartości z listy, reakcji na kliknięcie, miejsca umieszczenia komunikatu etc.) nie jest wcale łatwe i zwykle wymaga dużej siły przebicia (przykład: wciąż piszemy na klawiaturach qwerty, choć wiadomo, że inne układy pozwoliłyby na efektywniejsze pisanie). Oczywiście może się tak zdarzyć, że nasz innowacyjny pomysł to absolutny 'killer', na który ludzie czekali od lat, ale w 99% przypadków będzie to tylko utrudnienie, które zwiększy 'barierę wejścia'. Dlatego podchodząc pragmatycznie bezpiecznie jest używać takich konstrukcji do jakich ludzie są przyzwyczajeni i starać się unikać odejścia od konwencji.

Ale jak sprawdzić bez przeprowadzania kosztownych badań, do czego użytkownicy są przyzwyczajeni? Co można przyjąć jako 'stanard'? Jak zachować się w obliczu konieczności wyboru konkretnego rozwiązania? Moja pragmatyczna (być może kontrowersyjna) rada brzmi: zostawmy ideologię na boku i zastosujmy dokładnie takie same konstrukcje jakie przyjęto w MS Windows/Office. Takie podejście ma kilka cech:

Oczywiście powyższa rada wymagałaby uaktualnienia przy tworzeniu oprogramowania na komputery Apple, ale dla PC nie znam czegoś co można by uznać za lepszy "standard" rozwiązań UI.

Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Co uznalibyście za standardową konwencję UI? Jak rozstrzygacie decyzje dotyczące interfejsu użytkownika?

PS. Informacje taka jak ta stawiają mój wywód w kłopotliwym świetle, ale to już dyskusja na inny temat.


Zobacz inne wpisy


bardzo kontrowersyjna teza. Oczywiscie, zgadzam się, że robienie nowej klawiatury jest skazane na porażkę. Ale trzymanie się logiki office'a podcina wiele możliwości, co więcej jego twórcy sami to zrozumieli - office 2007 robi rewolucję w swoim UI. dla mnie pozytywnym przykładem na zmianę konwencjonalnego myślenia jest np. Picasa do katalogowania i oglądania zdjęć.
06/06/2006,   bazyli


Witaj Bazyli,

Picassa też mi się bardzo podoba. Ale na ile w istocie jej UI odbiega od koncepcji MS? Przykład: układ samego okna (lista katalogów po lewej, lista ikon zdjęć po prawej) jest kopią Windows Exploratora. Większość usprawnień dotyczy wizualnych gadżetów (np. przenikania okienek w momencie ich zmiany), które w żaden sposób nie wpływają na sposób nawigacji po aplikacji.

Co zaś się tyczy rewolucji przeprowadzanych od czasu do czasu przez MS - oni akurat mogą wypromować nowe standardy dzięki swojej dominującej pozycji na rynku. Mogą narzucić innowacyjne rozwiązania i poniekąd 'zmusić' użytkowników do wysiłku ich opanowania. Przecież i tak użytkownicy do konkurencji nie odejdą!
Zupełnie inna jest sytacja mniejszych firm. W ich przypadku każda niestandardowa koncepcja może powodować, że pewien procent potencjalnych klientów będzie się gubił i chcąc uniknąć frustracji wybierze produkty konkurencji (a nawet 1% może oznaczać tysiące straconych klientów).

Pozdrawiam,
Marek
06/06/2006,   Marek Rafałowicz


Nie zgodzę się z Tobą, Marku, co do Picasy.

Po lewej jest, owszym, lista folderów, *ale* są one uporządkowane
i pogrupowane wg lat, a przy każdym folderze (katalogu na dysku) jest określona liczba zdjęć w folderze (pożyteczne ułatwienie).

Poszczególne foldery (i całe groupy folderów -- np. dysk) można wykluczyć z przeszukiwania, co też jest pozytecznym uławieniem.
Szkoda, że nie ma ,,profili'' -- prywatne, wakacyjne, rodzina -- gdzie można by kwalifikować poszczególne foldery ze zdjęciami.

Po prawej list lista miniaturek, ale:
* Możemy sterować rozmiarem miniaturek, a więc tym ile miniaturek widzimy w naszym oknie (użyteczne usprawnienie), z bajecznie prostą implementacją -- suwak.
* Zdjęcia możemy łatwo (w miarę -- przydało by się taką operację udostępnić bez konieczności ruchu myszką) dodać do Schowka, a następnie wykonać na zdjęciach w Schowku jakoś operację (użyteczne usprawnienie).
* Podgląd zdjęć pokazuje miniaturki kilku poprzednich i kilku kolejnych zdjęć (to też ułatwia nawigację).

Picasa nie jest rewolucją, ale ma wiele ,,smaczków'', które czynią ten progam *wygodnym* w użyciu przez osoby, które nie są obyte w pojęciami pliku, katalogu itp.

I chyba o to chodzi -- nie rewolucja, a ewolucja...

PS.
Programem, którego często używam do przeglądania zdjęć jest InfraView.

I InfraView jest o *wiele trudniejszym* programem w obsłudze (podgląd miniaturek, zaznaczanie zdjęć, kopiowanie wybranych zdjęć).

W porównaniu do InfraView, Picasa jest innowacyjnym programem z innowacyjnym interfejsem użytkownika.

PS2.
MS narzuca rozwiązania, ale nie zawsze kryteria ich wdrożenia są (dla mnie) jasne -- choćby słynny Spinacz, czy Menu Start, z którego znikają nieużywane programy, czy też Desktop/Pulpit, z którego także znikają niewykorzystywane programy (po automatycznym oczyszczaniu pulpitu).

Wydaje się, że MS nie zawsze kieruje się tylko użytecznością danego rozwiązania, a często także koniecznością latwych do pokazania/reklamowania zmian.

10/06/2006,   Grzegorz


Z całym szacunkiem Marku, ale stwierdzenie, że jeśli coś jest w Office / Windows, to jest to prawdopodobnie niemal optymalne, jest bardzo dalekie od prawdy. Niestety :( O ile pewne elementy są tam zrobione znakomicie, o tyle inne padają na całej linii. Przykładowo, cały system okien dialogowych w Office jest do wywalenia (są tam setki nikomu niepotrzebnych, niezrozumiałych funkcji, niewłaściwie pogrupowanych i bez podpowiedzi, gdzie czego szukać).

Natomiast zgoda, że lepiej robić tak, jak to ludzie już robili wcześniej... ale najlepiej sprawdzić to z użytkownikami i poprawiać tak długo, aż zaczną rozumieć, o co chodzi. Tylko to wymaga czasu i pieniędzy. :(
05/11/2006,   Kuba


Witaj Kuba,

Pytanie brzmi co robić, jeśli nie mamy tego czasu i pieniędzy? Ryzykować nowe, potencjalnie lepsze rozwiązanie, czy wzorować się na niedoskonałym windows/office?

Pozdr.
Marek
06/11/2006,   Marek Rafałowicz