No cóż, ilość autorytetów podpisanych pod danym pismem niekoniecznie musi być dowodem jego słuszności. Cała powyższa sytuacja zgrabnie ilustruje, że powołanie się na zdanie wielu naukowców / ekspertów / (tu wstaw nazwę dowolnej profesji) to może być czysta manipulacja. Podobny sposób argumentacji spotyka się dość często w różnych dyskusjach - może to być przykładowo powołanie na zdanie "wszystkich znaczących ekspertów", opinie "każdego rozsądnego człowieka", pogląd prezentowany w "każdej opiniotwórczej gazecie" itp. Warto więc zapamiętać powyższą opowieść i nie dać się wodzić za nos.
Link do artykułu na digg.com.