Happy hour is 9 to 5
03/01/2007 · Link
Większa część życia większej części ludzi jest spędzana w pracy - może tylko sen zajmuje im więcej czasu. Dla większej części z tych ludzi jest to przykre doświadczenie. Poniedziałkowy ranek kojarzy się z depresją a cały tydzień to wyczekiwanie weekendu. Znacie takie osoby?
Czy może być inaczej? Jestem przekonany, że być może - znam osoby, które do pracy chodzić lubią. Sam deklaruję zadowolenie z pracy i mam nadzieję, że Ci co znają mnie osobiście to poświadczą. Choć nie jestem pracoholikiem i różne aspekty życia osobistego są mi bardzo miłe, to do pracy chodzę z przyjemnością. Swoją drogą uczucie depresji poniedziałkowej poznałem, bo - niestety - towarzyszyło mi ono przez większość lat szkolnych. Na szczęście mam to za sobą.
Mógłbym wskazać wiele czynników, które składają się na to, że dla mnie osobiście praca nie jest tylko przykrym obowiązkiem, ale mam dla Was ciekawszą propozycję. Alexander Kjerulf w książce
"Happy hour is 9 to 5" opisuje to z taką pasją i profesjonalizmem, że wszystkich znających angielski zachęcam do jej przeczytania. To przyjemna, przejrzysta i bardzo pozytywna książka. Po jej przeczytaniu po pierwsze utwierdziłem się w przekonaniu o istotnej wartości jaką stanowi fajna praca, po wtóre zaś jej lektura podsunęła mi wiele fajnych pomysłów na to, jak zmienić swoje nastawienie do pracy, jak każdy może zmieniać atmosferę wokół siebie i wspierać budowanie pozytywnych miejsc pracy. Gorąco polecam - dobra lektura na początek roku.
W mojej ocenie to książka szczególnie warta polecenia menedżerom, kierownikom projektów, liderom zespołów. Ich eksponowana pozycja i specyficzna rola powoduje, że wpływ na jakość pracy innych ludzi jest znacznie większy niż w przypadku innych pracowników. Dlaczego więc nie mieli by szczególnie starać się o to, by był tworzyć jak najbardziej pozytywne środowisko?
Książka jest dostępna w wersji online za darmo pod
tym adresem; możliwe jest również zamówienie wersji drukowanej. Więcej o ruchu na rzecz fajnych miejsc do pracy
na blogu autora.
Zobacz inne wpisy
Witam,
zacznę tu częściej zaglądać z kilku powodów:
1. Lubię swoją prace.
2. Mam jakieś doświadczenia z IT.
3. Chętnie się nimi powymieniam.
4. Podoba mi się sposób w jaki piszesz o IT'owej pracy u podstaw (nie jest to komplement, więc mam nadzieję, że nie rozpłyniesz się w myślach jaki to jesteś wspaniały i napiszesz coś ciekawego wkrótce;).
5. Pasja mi się wyświetla poniżej. Jakby był server error nie byłoby tej notki;)
09/01/2007,
Enola
Witaj Enola,
Miło mi powitać nowego czytelnika - zwłaszcza takiego, który ma ochotę podzielić się swoimi doświadczeniami. Cenię sobie możliwość poznania opinii innych osób na tematy związane z projektami informatycznymi i byłbym bardzo rad, gdyby to miejsce w internecie ewoluowało właśnie w stronę forum wymiany doświadczeń i przemyśleń osób zainteresowanych tych tematem. Myślę, że miałoby to też sporą wartość dla innych czytelników tego bloga.
Chciałbym przy okazji nawiązać do Twojej uwagi o "napisaniu czegoś wkrótce" i przekazać Tobie i innym czytelnikom pewne wyjaśnienie. Otóż ostatnio notki w tym blogu ukazują się rzadziej niż w poprzednich miesiącach. Wynika to z faktu, że od listopada jestem zaangażowany w zupełnie nowe przedsięwzięcie zawodowe. Mam nadzieję, że wzbogaci ono mój bagaż doświadczeń, chwilowo niestety wpływa również na ilość czasu, którą mogę poświęcać na rozwój bloga. Niemniej mam nadzieję wygospodarować trochę więcej czasu wkrótce, proszę więc o cierpliwość - stay tuned!
Pozdrawiam serdecznie,
Marek