Szacowanie kosztów projektów informatycznych - Forum - Project Complete



Szacowanie kosztów projektów informatycznych

Witam,

Czy możecie zaproponować jakiś inny sposób szacowania kosztów projektów informatycznych niż ilość osób w zespole (myślę, że 3 - 5) x średnia (zresztą podawana przez Was na stronie) x krotność (decyzja inwestora) x minimalny szacowany czas trwania (np. 6 miesięcy...) ? Może coś powiązane z wyceną funkcjonalności ?
04/05/2007,   Michał


Do powyższych wyliczeń sugerowałbym raczej użycie maksymalnego (zamiast minimalnego) szacowanego czasu trwania projektu. Jak uczy doświadczenie pracochłonność jest bardzo często niedoceniona.

Koszt opierający się na wycenie poszczególnych funkcjonalności to nic innego jak powyższa metoda tylko rozpisana na bardziej szczegółowym poziomie. To oczywiście dobre podejście. Przykładowo zdarzyło mi się, przy ogólnych dyskusjach o czasochłonności projektu stwierdzić "to roboty na jakiś kwartał". Kiedy z kolei siedliśmy z zespołem który miał być zaangażowany w realizację przedyskutowaliśmy bardziej szczegółowe wszystkie rzeczy które musimy napisać, ryzyka które niesie ze sobą wdrożenie itd i oszacowaliśmy te mniejsze fragmenty układając je w jakiś ramowy harmonogram to w wyniku uzyskaliśmy 7 miesięcy. A i to nie uwzględniając bufora na nieprzewidziane ryzyka.

W szacowaniu kosztów jest jeszcze coś takiego co nazywamy utraconymi korzyściami (btw: nie wiem czy to fachowe nazewnictwo), czyli czymś czego nie zrobimy jak zrealizujemy ten projekt za określoną kwotę. Szczególnie w przypadku mniejszych firm/zespołów jest to bardzo istotne. Mając w sumie w zespole 10 developerów nie można realizować 5 dużych projektów równolegle. Jeżeli decydujemy o realizacji danego projektu, musimy mieć świadomość że jakiegoś innego nie zrealizujemy, albo się on mocno opóźni, w związku z czym nie dostaniemy kasy, albo dostaniemy później/mniejszą. Można do tego zaprzęgać zaawansowane narzędzia do budżetowania, ale mając dobry pogląd na wszystkie realizowane projekty (wiem że nie każdy PM tak ma) można to całkiem nieźle robić "na czuja".

Tak czy inaczej, przy szacowaniu kosztów, nic Ci nie zastąpi dobrego oszacowania zrobionego wspólnie z doświadczonymi osobami z zespołu który się będzie zajmował jego realizacją.

I jeszcze na koniec - oszacowanie kosztów nie musi mieć wiele wspólnego z wyceną dla klienta. Cena dla klienta może być modyfikowana całą listą rzeczy modyfikujących ją albo w jedną albo w drugą stronę. Chęć wejścia do klienta, wcześniejsze ustalenia, dobra pozycja i opinia u klienta, oferta łączona kliku projektów, "dojenie" wcześniejszych inwestycji, nadzieja na inwestycje przyszłe, ryzyko projektowe, niski poziom determinacji do wygrania (sprzedajemy to za furę forsy, albo wcale) i tak dalej, i tak dalej.
04/05/2007,   Paweł Brodziński Private message


A może używacie do kalkulacji wewnętrznych jakichś bardziej zaawansowanych narzędzi typu baza funkcjonalności z ich kosztami jednostkowymi, do tego ewtl. koszty integracji poszczególnych funkcjonalności itp. ? Chodzi mi bardziej o szacowanie kosztów rzeczywistych projektu niż ceny dla klienta.
07/05/2007,   Michał


Używamy w zasadzie tylko naszego doświadczenia w szacowaniu kosztów. Akurat specyfika naszych projektów, która wymusza na nas każdorazowe intensywne prace integracyjne w bardzo różnych środowiskach powoduje że trudno byłoby nam zastosować narzędzia/metody opierające się na powtarzalności.

Druga rzecz jest taka, że do metod szacowania bazujących np na liczbie punktów funkcyjnych, okien czy funkcjonalności osobiście mam duży dystans. Przykładowo, w elastycznym systemie ERP zrobionym na polski rynek jedno okno faktury potrafi dostarczyć pracy zespołowi testerów na tygodnie. Dosłownie. Z drugiej strony całą serię prostych słowników, które zebrane do kupy w tego typu statystkach znalazły się na podobnym miejscu, można przemielić w parę dni. I to zarówno jeżeli chodzi o development jak i testy.

Jest jeszcze jeden czynnik, który może bardzo zmienić czasochłonność realizacji danej funkcjonalności - klient. W zależności od podejścia, charakteru i chęci współpracy project managera po stronie klienta można ugrzęznąć w niekończących się zmianach jednej rzeczy, lub sprawnie przejść przez zaplanowany zakres prac.

Piszesz też o kosztach integracji. Jest to wg mnie zazwyczaj najtrudniejszy do oszacowania fragment prac projektowych. Bez bardzo dobrej wiedzy na temat interfejsów z którymi nasz soft będzie się komunikował bardzo trudno tutaj o dobry szacunek. A ponieważ takiej wiedzy zwykle nie mamy, to kończy się na pisaniu obejść do nietypowych zachowań, czy łataniu braków funkcjonalnych "tej drugiej strony" u nas.
07/05/2007,   Paweł Brodziński Private message